

27.02.09:
FERIE TENISOWO-NARCIARSKIE
Czy ferie zimowe spędzić na obozie narciarskim czy tenisowym? Tego problemu nie mieli uczestnicy ferii zorganizowanych pod karkonoską Śnieżką przez Family Tennis Camp oraz szkoły narciarskie "Ski-Perfekt" i "Karpacz". W ciągu tygodniowego pobytu dzieciaki spędziły ponad 18 godzin na stokach kompleksu narciarskiego Kopa w Karpaczu pod czujnym okiem licencjonowanych instruktorów Polskiego Związku Narciarskiego . Grupy maksymalnie 8- mio osobowe spędzały trzy przedpołudniowe godziny na stawianiu swoich pierwszych kroków lub doskonaleniu umiejętności narciarskich i snowboardowych.Trenowano na wszystkich rodzajach tras- od bardzo łatwych do trasy trudnej oznaczonej kolorem czarnym, a prowadzącej od górnej stacji wyciągu na Kopę. Zabawa przednia , ale czas na naukę wykorzystywany maksymalnie tym bardziej , że w ostatni dzień na młodych narciarzy czekał sprawdzian- na wyłączonej części stoku ustawiony został slalom , z przejazdem na czas , i tutaj stres : nie tylko trzeba dojechać do mety bez upadku , ale postarać się o jak najlepszy wynik . Wszyscy jechali bezbłędnie , nawet maluchy , które jeszcze w niedzielę bały się same stać na nartach po sześciu dniach mijały tyczki jak zawodowcy . Wszyscy więc zasłużyli więc na pamiątkowe nagrody ,a najlepsi wrócili do domów z medalami. Klub Junior-Set z Bolesławca odznaczony został przed kamerami goszczącego w Karpaczu "Poranka TVN",co podniosło dodatkowo poziom towarzyszących emocji.
Po obiedzie narciarze zmieniali deski na rakiety tenisowe i kolejne trzy popołudniowe godziny spędzali w komfortowej ciepłej trzykortowej hali pneumatycznej Family Tennis Campznajdującej się 50 metrów od miejsca zakwaterowania.
Po tak intensywnym dniu nie pozostawało już ani dużo czasu ani sił , ale wieczory tenisiści-narciarze spędzali grając jeszcze w piłkarzyki , bilard i rzutki albo oglądając filmy.
Kluby , które organizowały obozy to Junior-Set z Bolesławca , Open Club z Warszawy i As z Częstochowy.
Relacje Dzieci:
Pojechałem na obóz tenisowo-narcarski. Mieliśmy dużo treningów, troszkę mniej czasu wolnego. Było 3 godziny nart i 3 godziny tenisa na dzień. W czasie wolnym graliśmy w piłkarzyki i bilarda . Hotel w którym mieszkaliśmy był bardzo fajny. Jedzenie było super. Ten obóz był bardzo fajny.
Mateusz Kwieciński
Drugi tydzień ferii spędziłem na obozie tenisowo-narciarskim. Codziennie przez trzy godziny uczyliśmy się jeździć na nartach. Po południu doskonaliliśmy swoje umiejętności w grze w tenisa ziemnego. W czasie wolnym graliśmy w bilarda, rzutki, piłkarzyki. Czas upłyną nam bardzo szybko, aż żal było wyjeżdżać. Już nie mogę się doczekać następnego.
Cyprian Pełka
Na feriach byłem z kolegami na obozie tenisowo-narciarskim. Było super. Dużo jeździliśmy na nartach i graliśmy w tenisa ziemnego. Na nudę nie było czasu. Podobał mi się slalom narciarski na czas. Byliśmy nawet w telewizji. Graliśmy w rzutki, piłkarzyki , bilarda. W tenisa graliśmy w dużej hali przypominającej balon. Bardzo jestem zadowolony z tego obozu. Chciałbym pojechać jeszcze raz.