

17.06.08:
Relacja z Karpacza
Deski znowu w górach! Po kilkugodzinnej podróży komfortowym autokarem stawiliśmy się w ośrodku Family Tenis Camp gdzie jak zwykle zostaliśmy bardzo serdecznie powitani przez gospodarzy. Na szczęście pogoda nam dopisała, a to nie zawsze się zdarza. Ostatnie dwa dni trochę popadało, ale generalnie nie mieliśmy, na co narzekać. Opiekunowie Piotrek, Bartek i Błażej oraz 21 uczestników obozu ostro wzięło się do pracy już pierwszego dnia. Graliśmy około 5-6 godzin dziennie a najwięksi zapaleńcy grali jeszcze wieczorami sparingi. Oprócz tego mieliśmy też dwie konkurencje dziennie do talentiady obozowej. Energię czerpaliśmy ze wspaniałego górskiego powietrza oraz ze smacznych i zdrowych posiłków, które były przygotowywane przez naszych gospodarzy z FTC.
Pierwszy mały odpoczynek od tenisa zrobiliśmy sobie w piątek po południu, aby wybrać się do Western City, miasteczka jakby żywcem przeniesionego z dzikiego zachodu. Zobaczyliśmy napad na bank, ujeżdżaliśmy byka oraz postrzelaliśmy trochę do celu. Następną wycieczkę zrobiliśmy sobie w niedzielę do Karpacza gdzie oprócz zwiedzania miasta zjechaliśmy parę razy kolejką grawitacyjną, co dało nam świetną zabawę. Pod koniec obozu mieliśmy niezapomniany wypad w góry, który był wspaniałą odskocznią od codziennego treningu tenisowego i talentiady.
Statystyki obozowe:
Poziom drużyn w naszej talentiadzie obozowej był bardzo wyrównany. Dopiero pod sam koniec wyłoniliśmy zwycięzców, którymi zostali „Władcy Much”w składzie Daria Dobrowolska, Maciek Walus, Staś Majewski, Joasia Jędrnych zdobywając 44pkt. Drugie miejsce zajęli „McGnojki” zdobywając 38pkt, dalej „Legio- Wisła” i „Nadziani”. Natomiast w turnieju tenisowym w kategorii pro zwycięzcą został Wojtek Szadurski. W finale pokonał on Darię Dobrowolską, która zajęła II miejsce. III miejsce zajęła Weronika Warchoł. W kategorii semi- pro I miejsce zajęła Zofia Wilczek pokonując w finale Maćka Walusa a III miejsce dla Jasia Nowina- Witkowskiego. W kategorii Młode Talenty I miejsce zajęła Ola Kołakowska, II miejsce dla Mateusza Cicockiego, a III dla Asi Jędrnych. W czasie trwania obozu nikt nie chorował, chociaż nie obyło się bez lekkich obrażeń, strupów i zadrapań. Obozowicze dzielnie stawiali się na treningi i zawzięcie walczyli w turnieju i talentiadzie, za co serdecznie dziękujemy.
Pozdrawiam wszystkich uczestników i mam nadzieję, że w podobnym składzie zobaczymy się za rok.
DRUGA RELACJA
Znowu szczęście a właściwie słońce się do Nas uśmiechnęło a to przecież podstawowy gwarant udanej zabawy. Opiekunowie; Jasiek, Bartek i Sebastian oraz 22 uczestników ostro wzięliśmy się do pracy a właściwie grania od pierwszego dnia. Trenowaliśmy min. 4 godz. dziennie samego tenisa na korcie, a najwięksi zapaleńcy dogrywali jeszcze sparingi, dodatkowo1 lub 2 konkurencje dziennie do Talentiady obozowej. Siły czerpaliśmy ze smacznych i zdrowych posiłków od naszych gospodarzy z FTC, a majestatyczna Śnieżka, którą widać z każdego miejsca dodawała nam pozytywnej energii. A piątego dnia, gdy energii nam trochę ubyło, przy pięknej pogodzie, po prostu na nią weszliśmy. Widoki były „bomba”. Ponad 6 godz. marszu i 10km. w terenie- niewiarygodne, ale byli chętni na secika.
W niedzielę gdy pogoda postanowiła podlać trawę, użyliśmy sztormiaków i poszliśmy do Western City napaść zobaczyć napad na bank. Pod koniec trwania obozu zwiedziliśmy Karpacz, a tutaj chwileczka zapomnienia i zastrzyk adrenaliny w postaci kolejki grawitacyjnej. No to zjechaliśmy i to kilka razy.
Statystyki obozowe.
Bardzo wyrównany poziom drużyn w Talentiadzie, sprawił, że po 15 konkurencjach ostatniego dnia rozgrywek, na prowadzeniu były dwa zespoły. Musieliśmy rozegrać dodatkową konkurencję- „rzucankę” aby wyłonić zwycięzcę. Mistrzami został zespól „ Turlaj Dropsa” w składzie: Łukasz Gawroński, Maciek Młynarski, Michał Zaczek, Bruno Kędzierski i Hela Rościszewska zdobywając 42pkt. Drugie miejsce zajęli „Owłosione Spaślaki” 41 pkt., dalej „Czerwone Diabły” 38pkt., „Tiki Taki i Malaga” 30pkt.
Najwięcej Talentiadowych rekordów należy do najstarszego i najbardziej doświadczonego obozowicza- Kuby Hassa, który tą drużynową przegraną powetował sobie w turnieju tenisa kat. „Master” gdzie w finale pokonał Łukasza Tomaszewskiego 6:2 6:0. III miejsca zajęli Bartek Piątkowski i Adam Gryzik.
Kategoria „Pro” III miejsca Staś Wojtiuk i Andrzej Rościszewski, finał Alek Minich i Łukasz Gawroński 6:2 6:4.
Kat. „Semi” III miejsca Ala Obcowska i Szymon Doradziński, finał Karol Cieśluk i Maria Jeleńska 7:5 6:4 ( mecz trwał 2,5godz.)
Przez cały obóz nikt nie chorował, ale za to mięliśmy wiele upadków, obtarć i zadrapań, na co zużyliśmy 3 butelki wody utlenionej (stat.). W związku z powyższym kadra planuje na przyszły rok, wprowadzenie nowych konkurencji. O tytuł „dwie lewe nogi” będziemy walczyć w kat. najlepszy upadek przez nie zawiązane sznurowadła, „best fall” na pupę i na kolana oraz najlepsza gleba w terenie płaskim i górzystym. Kto wygrałby na tym obozie..., oj wielu było pretendentów˘. Pozdrawiamy wszystkich ze strupami, szlifujcie formę.
W drodze powrotnej w autokarze, zapytaliśmy Michała „jak było na obozie”, odpowiedział: „było nieźle”. „Było nieźle” z ust Michała- bezcenne.
Pozdrawiam wszystkich uczestników i dziękuję za miło i wspólnie spędzone wakacje.